Burza
Uciekając przed
przeznaczeniem,
Mogę biec lub przestać być
Dni z rąk wymykają się bladych
Nie zaczekam na nikogo,
Gdyż los odebrał wszystkie pióra mi
Poszukując pamięci
kim byłem
Jak upadłem
Jak zacząłem
Jak skończyłem
W tym pojedynku,
Nie powinienem zwyciężyć
Modlę się o ulgę
By odszedł ból
By znikło wszystko, czego nie chcę czuć
Oczekując na uderzenie,
Grabię wszystko niczym swoje
Tańczę do własnych nut
Przez ocean wędruję głów
Spoglądając na swe
odbicie,
Nie widzę tego, kogo szukam
W ciemności nocy,
Światła nadziei nie dostrzegam
Łamiąc sobie zęby,
Niewiele czynię
Wzywając mych dłużników
Wszystkie mosty popielę
Wychodzę więc,
By nigdy nie powrócić
Jestem gotów na
odpuszczenie
Gotów z bólu się śmiać
Idzie burza
Blask błyskawic oślepi wzrok
Deszcz obmyje świat,
Fragment "przez ocean wędruję głów" szczególnie interesujący. Tylko jak interpretować ostatnią zwrotkę?
OdpowiedzUsuńSzczerze powiedziawszy nie mam bladego pojęcia. Powodem tego jest fakt, iż nie myślę o tym co piszę, tylko to robię. Także w moim przypadku "autor zamysłu żadnego nie posiadał". Interpretacja więc dowolna. Aczkolwiek jeśli miałbym to zinterpretować, bo groziłaby mi śmierć, to dla przykładu spojrzałbym na wiersz jako na opis przeżyć wewnętrznych podmiotu lirycznego i przez ten pryzmat uznał ostatnią zwrotkę za usunięcie przez niego zbędnych emocji, czy innych elementów psychiki pod przykrywką zachowania, które nie pozwoli otoczeniu zorientować się w tym co się z nim dzieje. Oczywiście mógłbym wszystko wziąć również dosłownie i uznać, iż po prostu podmiot opuszcza fizycznie jakieś miejsce podczas burzy.
UsuńPodsumowując ostatnią zwrotkę należy interpretować na swój sposób.
Mam nadzieję, iż w jakikolwiek sposób pomogłem. Miłego życia życzę ;)
Rozumiem. Wiersze pomagają unieść emocje, gdy są zbyt ciężkie. Życzę tego samego.
OdpowiedzUsuń