Bajgiel

Jesteś czerstwym bajglem przyjacielu
Twoja skórka Ci się kruszy
Wnętrze dręczy jakiś grzyb
Ktoś przesolił swe starania
Ktoś zbyt długo w piecu był 

Już Cię nie zjem kochaniutki
Nie odłożę do pudełka
I nie wsadzę do lodówki 

Rzucę Cię gdzieś w otchłań kosza
Zginiesz pośród sterty śmieci
Lecz się nie martw mój Ty piękny
Zje Cię grzybek,
Wnętrzem Twym wyżywi swoje dzieci 

Żegnaj już!
Nie zatęsknię wcale
Acz wyznam Ci och bajglu,
Gdy byłeś jeszcze świeży,
Niebywale Cię,
Twój smak
Kochałem

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjawa - Fragment XI

Zapalniczka Króla Zła

Zjawa - Fragment VI