Memento
W pustym pokoju
Pośród dźwięków smutnej piosenki
Otoczony zimnym półcieniem
Wisi moje samotne ciało,
Pozbawione grzesznej duszy
Wyzbyte przyziemnej udręki
Huśta nim delikatny wiatr
Osiadają go owady
Skóra jego blednie
Spływa po nim kilka rosy łez
Mógłbym przysiąc, iż o czymś śni
Spogląda zmatowiałymi oczami
W snujące się w przestrzeni myśli,
Zagubione między wspomnieniami
Może i chciało by się jeszcze obudzić,
Lecz jak miałoby to sens
Świat i tak go nie potrzebuje
Nikt za nim nie tęskni
Nie ma celu
Nie ma powodu istnieć
Chciało zapytać o coś kogoś
Lecz pochłonął je nicości czar
Rozproszyła się bezpowrotnie dusza,
Pozbawiona ciała,
Hm... kiedyś pisałam pracę naukową na temat: Motyw brzydoty w literaturze i sztuce i chyba gdybym miała jeszcze raz podobny temat skorzystałabym z tego wiersza!
OdpowiedzUsuń