Uczucie rozlane na papier

Nie mam słów
Nie umiem przelać na papier
Po prostu czuję
Wiesz...

Bezsens

Wszystko przemija
Tylko to uczucie 
Bez ustanku 
W mej świadomości 
W mym ciele 

Ratuj

Pragnę dosięgnąć sufitu nogami
Jakby to była recepta 
Jakby tylko tyle było mi trzeba
Remedium nijakie

Walczę

Upadek nieuchronny
Niczym utrata przytomności 
Wszystkie skrzydła płoną 
Nie ma ucieczki 

Litości

Wyciągam dłoń
Myśl, nie organizm 
Pragnę by ktoś ją złapał 
Tak myślę czasami 

Głupota

Mam nadzieję, iż nie rozpoznajesz
Nie egzystujesz jak ja
Masz to, czego pragnę
Błogie istnienie 

Tak...
Zakończenie 
To byłoby 
Nawet wspaniałe


*****

Szary Wolumin

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjawa - Fragment XI

Zapalniczka Króla Zła

Zjawa - Fragment VI