Sprawa Żaka - Fragment XIII

     Nie pamiętam kiedy ostatnim razem machałem komuś na pożegnanie. Z tego też powodu czułem się niezwykle dziwnie, czyniąc właśnie to. Gdy zaś przestałem zalała mnie jakaś ulga. Usiadłem więc na skraju fontanny, której zawartość szumiała obok mnie. Odruchowo wyciągnąłem z kieszeni paczkę papierosów, lecz schowałem ją, uprzytamniając sobie, iż mam coś do zrobienia. Sięgnąłem więc do innej kieszeni po drobne i wyciągnąwszy jakiś nominał, rzuciłem go do wody. Spoglądając jak rozbija jej powierzchnie i tonie, moim oczom rzucił się dziwny przedmiot o znajomym kształcie, leżący na dnie. Zainteresowany, podciągnąłem rękaw i wyciągnąłem ową rzecz na powierzchnię. Okazało się, iż jest to fragment wiertła, wyglądający zupełnie jak ten, który znalazłem ostatnio. Obracając go w dłoni, aby dokładniej mu się przyjrzeć, zacząłem coś wyczuwać, a me gardło poczynał zalewać słodko–gorzki smak. Naraz zacząłem gwałtownie kaszleć. Gdy tylko skończyłem, odetchnąłem ciężko i przetarłem usta. Zajęty tym wszystkim niemal nie odskoczyłem na bok, gdy usłyszałem obok siebie plusk wody. Opanowawszy szalejące serce, schowałem przedmiot, trzymany w dłoni do kieszeni płaszcza i skupiłem się na małym dzieciaku, który cały przemoczony, a także niezwykle zadowolony z siebie, zasiadł koło mnie. Oczekiwał chyba, aż pomyślę jakieś życzenie, tak jak inni, którzy wrzucali pieniądze do tej fontanny. Chyba nie do końca zdawał sobie sprawę, iż jestem w pełni świadom jego obecności. Dlatego też, gdy wstałem i wyciągnąłem ku niemu rękę, mina mu zrzedła. Zaczął mi się dokładnie przyglądać i analizować me intencje. Po chwili uśmiechnął się z powrotem i podniósł się, aby z zaufaniem złapać mą dłoń. Gdy to uczynił, ruszyliśmy na długi spacer, który miał na celu zaprowadzić go do miejsca, gdzie należał.



*****

Fragment XII                                                    Spis treści                                                 Fragment XIV

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjawa - Fragment XI

Zapalniczka Króla Zła

Zjawa - Fragment VI