Spójrz w dół


Rycerzu w białych szatach
Spójrz pod nogi
Brodzisz w prawdzie, której nie zdradziły Ci anioły
Uczynkach, których nie naprawi kaznodziei znak
Nie czujesz jak Ci ciąży serce?
Jak łamie się moralny kark?

Świat nie kąpie się w czerni i bieli
Ale jak już wybrałeś śmierć i strach,
Możesz łamać chleb z mordercami
Nie różnicie się od siebie aż tak

Możesz sobie na kolana paść
Głowę prochem posypać
Nikt nie naprawi Twych grzechów
Mój drogi,
Tylko marnujesz swój czas

Kolejny człek bez ducha padł
Ogień strawił wioskę martwych ciał
Twoją ręką kierował Pan
Nikt inny, a On tylko tego chciał

Hej rycerzu!
Spójrz w dół
Już nie taka czysta biel Twych szat
Odetchnij głęboko
Tak pachnie strach
Zatrzymaj się na moment
Uświadom sobie, czymś się stał


*****

Szary Wolumin

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjawa - Fragment XI

Zapalniczka Króla Zła

Zjawa - Fragment VI