Sennie
Wiersz o senności
Coś jak taniec ducha snów
Jak upadanie ciała w przestrzeń,
Bezdźwięcznych dźwięków nut
Gdzieś tam taniec mroczków na powiekach
I ciemności ciepły koc
Można by też wspomnieć krótko,
Czy to dzień,
Czy to noc
Idąc dalej już zasypia,
Bohater wybiera tę z dwojga dróg
Nawet, gdy w kieszeni telefon bzyka
Dla mózgu to tylko otoczenia szum
Dwa zabiegi artystyczne
Porównanie do antycznych cnót
Odwołanie do wieczności
Wspomnienie ciała,
Które dręczy głód
Zakończenie już bez świadomości
W nieporuszeniu rzeczywistości
Zasnął i tyle
Jako pierwsza,
Komentarze
Prześlij komentarz