Wahanie


Waham się nad Tobą
Minuty
Godziny
Chyba dobrze, gdy mam obiekcje
Trzymając Twe życie w garści
Jestem bezsilny

Waham się
Nad smakiem kawy
Nad zapachem perfumy
Nad kolacją samotną
Przerzucając programy

Waham się nad sobą
Chwile
Sekundy
Myślę, iż sobie zaprzeczam
Robiąc inaczej niż mówię
Czuję się taki brudny

Waham się
Nad losem wszechświata
Nad strukturą czasu
Nad atomami,
Z których rzeczywistość się składa

Waham się nad nami
Dni
Miesiące
Pewnie o czymś to świadczy,
Gdy znów czegoś zapominam
I mylę wszystko
Tak bardzo…
Niechcący

Waham się
Nad kołysem wahadła
Nad kroplą płynu
Nad szczękiem zamka
Nad tykaniem zegara
Nad głębią,
Która gdzieś mi przepadła

Waham się nad wszystkim
Lata
Dekady
Czy bez tego wahania,
Skazany byłbym na straty?

Waham się
Na wszelakie kierunki
Duchem i ciałem
W przestrzeni półsennej,
Wahających się ludzi

Waham się nad słowami
Tego czasu nie zliczę
Gdyż nad cóż i jak wyrzec,
Waham się całe życie

Waham się
A obraz zanika
Dźwięk góruje nad światłem
Dotyk po skórze spływa
Tak w transie wahania
Nieustannie się zamykam



*****

Szary Wolumin

Komentarze

  1. Przed oczami miałam wahadło
    Aż mi się przypomniało, że powinnam robić sprawozdanie z laboratorium z fizyki 😅

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zjawa - Fragment XI

Zapalniczka Króla Zła

Zjawa - Fragment VI