Wszystko będzie dobrze


Ach te zmartwienia…
Czasami nie do zniesienia,
Codzienne i małe

Czy wszystko umiem?
Czy się nauczę?
Czy dzisiaj z domu wyjść muszę?

Czy to, co robię ma nieco znaczenia?
Co zjeść na śniadanie?
A gdyby tak przedłużyć sobie spanie?

To się tak kołtuni
Zwija w kudłaty kłębek
I całą radość życia tłumi

Pragnąc się z tego uwolnić
Westchnąć jedynie wypada

Ach te problemy…

Gdy przeszłość głowę zawraca
A przyszłość ku sobie kieruje uwagę

Gdy jak umyć okna na święta,
To wielka zagwozdka
A zapach ciast na stole,
To wdzięczna miłostka

Gdy trudność, to z kim?
Jak?
Co?
I kiedy?
A najważniejsze,
Z jakiej potrzeby?

Ach…
To się tak udanie składa
Pod nogi co dzień kłody podkłada
Sumuje się z minusów w plusy
I zamyka w trzy słowa

Wszystko będzie dobrze

Jak zawsze,
Zajęcia będą super
Niedziela minie świetnie
Czuć będę się wspaniale
A z braku istotnych życia fragmentów
Wszystko będzie kompletne

Niech więc odrzucę problemy
Niech no uciszę zmartwienia
Niech posłucham tego głosu,
Co ma mi coś do powiedzenia

Niech zaleję się mottem
Uwierzę w to zdanie
Wszystko będzie dobrze
Gdyż to ja decyduję
Co mnie będzie,
A co nie,
Poniewierać w stanie



*****

Szary Wolumin

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjawa - Fragment XI

Zapalniczka Króla Zła

Zjawa - Fragment VI